Kontrola kandydatów.

Większość ukraińskich partii nie przykłada wagi do tego, jak uczciwi są kandydaci. Wydają się stosować zasadę: «To skurwysyn, ale nasz skurwysyn». W związku z tym za kontrolę wzięli się działacze organizacji pozarządowych i dziennikarze. Powołali oni ruch «Uczciwie», «Czesno», który przyjrzy się kandydatom w nadchodzących wyborach.

Na razie działacze wzięli się za obecną Radę Najwyższą. Ich kryteria spełniło tylko 3 z 450 deputowanych. Trzeba przyznać, że są one dość ostre. Do grona nieuczciwych można było trafić już za 1 nieuzasadnioną obecność na posiedzeniu parlamentu. Są tacy jednak, którzy w ogóle nie odwiedzają Rady Najwyższej, na przykład deputowany Partii Regionów i najbogatszy Ukrainiec Rinat Achmetow. To właśnie wydaje się największym mankamentem ocen wystawianych przez «Uczciwie». Do grona nieuczciwych trafił na przykład Anatlij Hrycenko, który przyznał się osobiście, że raz oddał swoją kartę do głosowania koledze. Inni z tej grupy robią to notorycznie. Poza tym parlamentarzyści nie ujawniają wszystkich źródeł swoich dochodów, a niemal połowa była zamieszana w działania korupcyjne.

Z wynikami kontroli można zapoznać się na stronie www.chesno.org. Mają one być także rozpowszechniane w telewizji (Kanał Piąty i TVi) oraz w formie drukowanej, jako ulotki i broszury.

(pp)

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

*