Rządzący przedstawili swoich kandydatów. Polskie ślady.

Rządząca Partia Regionów przedstawiła swoją listę wyborczą. Na pierwszym miejscu niezbyt popularna postać premier Mykoła Azarow. Za to na drugim miejscu osoba bardzo popularna — piosenkarka Tajisia Powalij. Takie podejście świadczy o populizmie albo o poważnym kryzysie kadrowym ugrupowania.

Partia Regionów uparła się, aby w pierwszej piątce mieć jakąkolwiek kobietę. Hanna Herman z Administracji Prezydenta (13 miejsce) nie jest zbyt lubiana przez Ukraińców, z kolei Iryna Akimowa (6 miejsce), z tej samej instytucji, nie jest wystarczająco popularna, aby być twarzą kampanii wyborczej. Nawiasem mówiąc, te 2 postacie związane są z Polską. Hanna Herman w latach 1997 — 2003 pracowała w Warszawie, jako korespondentka Radia Swoboda. Swobodnie mówi po polsku. Z kolei Iryna Akimowa w latach 1997 — 99 związana była z centrum Centrum Badań Ekonomicznych Europy Środkowej i Wschodniej. Podobno z tych czasów bierze się jej fascynacja polityką Leszka Balcerowicza. Dotąd tylko teoretyczna ponieważ nie jest ona dopuszczana do poważnych stanowisk.

Kierownictwo Partii Regionów zdecydowało jednak, że w pierwszej piątce warto mieć kogoś, kto ma po prostu ładną twarz i głos. Wybór padł na Tajisię Powalij: 47-letnią gwiazdę ukraińskiej estrady. Nie jest ona osobą elokwentną, co wiem z własnego doświadczenia i co można było zobaczyć także na wczorajszym zjeździe. Gwiazda niezbyt komfortowo czuła się na scenie. Nagraie wideo można obejrzeć tutaj (warto zwrócić uwagę na spojrzenie Wiktora Janukowycza). Zaletą Tajisi Powalij jest nie tylko świetny wygląd, ale też oddanie Partii Regionów. Od wielu lat śpiewa ona na partyjnych i prezydenckich koncertach.

Jej kariera przypomina karierę ministra kultury Mychajło Kulyniaka — ten skrzypek i harmonista zaskarbił sobie serca Partii Regionów tym, że w czasie ostatniej kampanii prezydenckiej zapowiadał wejście na scenę Wiktora Janukowycza.

Wracając do spraw polskich. Nie są one obce także Tajisi Powalij. Jej mąż i menadżer Ihor Lichuta w latach ’90 pracował w Polsce. Stosunkowo dobrze mówi w naszym języku. Ihor Lichuta zarabiał przede wszystkim jako muzyki,  ale brał też udział w konkursie męskiego striptizu, jego zdjęcia można było zobaczyć w czasopiśmie erotycznym. Dostał nawet propozycję zagrania w filmie pornograficznym, z której nie skorzystał. Oczywiście teraz by swoich wyczynów nie powtórzył, jak przekonuje jednak, miłość do Polski została.

(pp)

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

*